O Turnieju
Pomysł na Szachowe Mistrzostwa Gwiazd dojrzewał we mnie latami. Chciałem stworzyć wydarzenie łączące elegancję balu charytatywnego z adrenalina sportowej rywalizacji. Padło na szachy, bo to dyscyplina, która z równą pasją rozpala wyobraźnię siedmiolatka i profesora matematyki. Formuła drużyn rodzinnych narodziła się podczas spaceru po plaży: fale rytmicznie wybijały tempo, a ja myślałem o tym, żeby każdy ruch na planszy stawał się rozmową pokoleń. Zaprosiłem gwiazdy nie po to, aby błyszczały flesze, lecz by pokazać, że siadając naprzeciwko dziecka, jesteśmy rozbrajająco równi wobec strategii i logiki. Dodałem element freestylu: w połowie turnieju zamieniamy plansze i kontynuujemy cudzą partię. Ten zabieg wprowadził do gier odrobinę improwizacji rodem z jazzowej sceny, a jednocześnie uczył, że przejmując czyjeś dziedzictwo, trzeba je zrozumieć i szanować.
Pomysł na Szachowe Mistrzostwa Gwiazd dojrzewał we mnie latami. Chciałem stworzyć wydarzenie łączące elegancję balu charytatywnego z adrenalina sportowej rywalizacji. Padło na szachy, bo to dyscyplina, która z równą pasją rozpala wyobraźnię siedmiolatka i profesora matematyki. Formuła drużyn rodzinnych narodziła się podczas spaceru po plaży: fale rytmicznie wybijały tempo, a ja myślałem o tym, żeby każdy ruch na planszy stawał się rozmową pokoleń. Zaprosiłem gwiazdy nie po to, aby błyszczały flesze, lecz by pokazać, że siadając naprzeciwko dziecka, jesteśmy rozbrajająco równi wobec strategii i logiki. Dodałem element freestylu: w połowie turnieju zamieniamy plansze i kontynuujemy cudzą partię. Ten zabieg wprowadził do gier odrobinę improwizacji rodem z jazzowej sceny, a jednocześnie uczył, że przejmując czyjeś dziedzictwo, trzeba je zrozumieć i szanować.
Pomysł na Szachowe Mistrzostwa Gwiazd dojrzewał we mnie latami. Chciałem stworzyć wydarzenie łączące elegancję balu charytatywnego z adrenalina sportowej rywalizacji. Padło na szachy, bo to dyscyplina, która z równą pasją rozpala wyobraźnię siedmiolatka i profesora matematyki. Formuła drużyn rodzinnych narodziła się podczas spaceru po plaży: fale rytmicznie wybijały tempo, a ja myślałem o tym, żeby każdy ruch na planszy stawał się rozmową pokoleń. Zaprosiłem gwiazdy nie po to, aby błyszczały flesze, lecz by pokazać, że siadając naprzeciwko dziecka, jesteśmy rozbrajająco równi wobec strategii i logiki. Dodałem element freestylu: w połowie turnieju zamieniamy plansze i kontynuujemy cudzą partię. Ten zabieg wprowadził do gier odrobinę improwizacji rodem z jazzowej sceny, a jednocześnie uczył, że przejmując czyjeś dziedzictwo, trzeba je zrozumieć i szanować.
Pomysł na Szachowe Mistrzostwa Gwiazd dojrzewał we mnie latami. Chciałem stworzyć wydarzenie łączące elegancję balu charytatywnego z adrenalina sportowej rywalizacji. Padło na szachy, bo to dyscyplina, która z równą pasją rozpala wyobraźnię siedmiolatka i profesora matematyki. Formuła drużyn rodzinnych narodziła się podczas spaceru po plaży: fale rytmicznie wybijały tempo, a ja myślałem o tym, żeby każdy ruch na planszy stawał się rozmową pokoleń. Zaprosiłem gwiazdy nie po to, aby błyszczały flesze, lecz by pokazać, że siadając naprzeciwko dziecka, jesteśmy rozbrajająco równi wobec strategii i logiki. Dodałem element freestylu: w połowie turnieju zamieniamy plansze i kontynuujemy cudzą partię. Ten zabieg wprowadził do gier odrobinę improwizacji rodem z jazzowej sceny, a jednocześnie uczył, że przejmując czyjeś dziedzictwo, trzeba je zrozumieć i szanować.
Dlaczego warto
Szachy to nie tylko sport umysłu, to mikrokosmos decyzji, konsekwencji i wzajemnego szacunku. Podczas naszego turnieju dzieci uczą się cierpliwości, a dorośli przypominają sobie radość eksperymentowania bez strachu przed porażką. Każdy pojedynek staje się historią, którą można opowiadać na nowo: o odważnym hetmanie, samotnym królu i pionku, który marzy o promocji. Dzięki partnerom medialnym transmisję śledziły tysiące widzów, a w przerwach zachęcaliśmy do wsparcia programu stypendialnego »Graj i Rośnij«. Wierzymy, że każde dziecko, bez względu na miejsce zamieszkania, może zostać arcymistrzem swojego losu.
Szachy to nie tylko sport umysłu, to mikrokosmos decyzji, konsekwencji i wzajemnego szacunku. Podczas naszego turnieju dzieci uczą się cierpliwości, a dorośli przypominają sobie radość eksperymentowania bez strachu przed porażką. Każdy pojedynek staje się historią, którą można opowiadać na nowo: o odważnym hetmanie, samotnym królu i pionku, który marzy o promocji. Dzięki partnerom medialnym transmisję śledziły tysiące widzów, a w przerwach zachęcaliśmy do wsparcia programu stypendialnego »Graj i Rośnij«. Wierzymy, że każde dziecko, bez względu na miejsce zamieszkania, może zostać arcymistrzem swojego losu.
Szachy to nie tylko sport umysłu, to mikrokosmos decyzji, konsekwencji i wzajemnego szacunku. Podczas naszego turnieju dzieci uczą się cierpliwości, a dorośli przypominają sobie radość eksperymentowania bez strachu przed porażką. Każdy pojedynek staje się historią, którą można opowiadać na nowo: o odważnym hetmanie, samotnym królu i pionku, który marzy o promocji. Dzięki partnerom medialnym transmisję śledziły tysiące widzów, a w przerwach zachęcaliśmy do wsparcia programu stypendialnego »Graj i Rośnij«. Wierzymy, że każde dziecko, bez względu na miejsce zamieszkania, może zostać arcymistrzem swojego losu.